W ostatnim wpisie zastanawiałem się nad pogodowymi anomaliami, które sprawiły, że zatęskniłem za prawdziwą zimą. I stało się; zima wróciła. Na razie nieśmiało, z niewielkim opadem śniegu i temperaturą ciut poniżej zera ale od razu Jeżyce przeszły metamorfozę, od ponurych szaroburych widoków do sympatycznych czarno-białych kontrastów jak na starych, przedwojennych pocztówkach.
Dzisiejsza aura skłoniła mnie do kolejnego spaceru do Starego Zoo. Wybrałem się z żoną podejrzeć jak się mają jego mieszkańcy w śnieżnej scenerii.
Zaczęliśmy od schronienia dla lemurów, których ojczyzna (jedyna zresztą) raczej ze śniegiem nie ma nic wspólnego:-)
 |
Lemury Katta tęsknią zapewne za ciepełkiem Madagaskaru |
 |
Na szczęście zgłodniały wilk jest z brązu :-) |
 |
Usiłowałem odgadnąć co przedstawia ta kamienna rzeźba; może Wy macie jakiś pomysł? |
 |
Słoń w puchowej pierzynce |
 |
i dostojny lew także |
 |
My się zimy nie boimy |
 |
W takim futerku |
 |
nie straszne mrozy:-) |
 |
Tylko kucykom, zimą bezrobotnym, jakoś tak smutno; pewnie brak im towarzystwa dzieci |
 |
Herzlich willkommen un unserem alten Zoologischen Garten |
 |
Kaufen Sie bitte erst Eintrittskarten an der Kasse |
 |
auch dass Spiegelraum zu schauen:-) |
Na szczęście ostatnie trzy zdjęcia to pozostałość po dekoracji do kręconego niedawno w Poznaniu , także w Starym Zoo, filmu "Hiszpanka".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz