niedziela, 13 października 2013

Zabiegane Jeżyce

Pierwszy raz w historii poznańskiego maratonu (tak mi się przynajmniej wydaje) biegacze zagościli na kilku jeżyckich ulicach. Nie wynikało to zapewne z chęci pokazania sportowcom naszej pięknej dzielnicy, tym bardziej, że był to ostatni kilometr biegu i trudno mocno już utrudzonych maratończyków zmuszać do podziwiania secesyjnych kamienic.
Maraton prowadził ulicami Poznańską, Mickiewicza i Zeylanda co obrazuje poniższy wycinek z trasy maratonu.


Postanowiłem dopingować biegaczy w swoim fyrtlu (od kilku lat wspomagam biegaczy głośnym dopingiem) i jak mogłem zagrzewałem do biegu, pierwszych nie musiałem za bardzo bo biegli tak szybko, że ledwo zdążyłem pstryknąć parę zdjęć :-)

Zwycięzca XIV Poznań Maraton - Kenijczyk Tarus David Kiptui
Jw.
Drugi na mecie Kirui Edwin, też oczywiście Kenijczyk
Jest Polak! , trzeci na mecie Paweł Ochal
I kolejny Polak Emil Dobrowolski
Jest i pierwsza kobieta,
Białorusinka  Maryna Damantsevich

Jak widać na zdjęciach widzów nie było zbyt wielu, większość mieszkańców wcinała zapewne niedzielne śniadanie lub oglądała kolejne odcinki ulubionych seriali. Część przechodniów zatrzymywała się w drodze do /z kościoła czy sklepu zaskoczona widokiem biegnących ludzi, "dokąd oni  się tak spieszą, przecież dzisiaj niedziela""-)



Prawdziwych kibiców słychać było z daleka; szkoda tylko, że tak niewielu. Na szczęście maratończyków zagrzewał do biegu zespół muzyczny grający na tarasie Cafe Dylemat.

Ulice dojazdowe były przejezdne tylko w przerwach pomiędzy kolejnymi grupami biegaczy. Ruchem dyrygowali policjanci, także blond włose policjantki :-)


Najtrudniejszy dla biegaczy był podbieg ulicą Mickiewicza od Poznańskiej do Dąbrowskiego. Zasłyszane podczas biegu: "K,,,wa, czy na finiszu musi być jeszcze pod górkę?!"


Część biegaczy robiła wrażenie nietypowym strojem (niestety nie doczekałem ikony poznańskiego maratonu, Pani z parasolką), część biegła w szczytnym celu.



Jak ogromnym wysiłkiem dla większości biegaczy jest przebiegnięcie dystansu 42km widać na zdjęciach poniżej.



Więcej zdjęć z jeżyckiego odcinka maratonu znajdziesz tutaj a wyniki biegu tutaj.

Na zakończenie dzisiejszego dnia tradycyjny widok z okna, tym razem poranny :-)

niedziela, 6 października 2013

Rynek Jeżycki sceną teatralną



Zgodnie z zapowiedziami organizatorów happeningu "Rynek Opowieści Jeżyckich", o którym wspomniałem na Facebook'u,  Rynek Jeżycki na jeden dzień zamienił się w plenerową scenę teatralną. Przedstawienie Jeżyce Story, którego premiera odbyła się w Teatrze Nowym na początku lutego przeniosło się na jeden dzień na najbardziej rozpoznawalne miejsce Jeżyc.
I bardzo dobrze bo trudno byłoby znaleźć bardziej odpowiednie miejsce pod chmurką na opowiedzenie arcyciekawych historii o ludziach i zdarzeniach związanych z naszym fyrtlem.
Pogoda, wbrew moim przewidywaniom, na szczęście dopisała :-) i frekwencja także, słuchaczy (piszę celowo słuchaczy a nie widzów bo były to opowieści przede wszystkim do słuchania) nie tylko z Jeżyc ale i z najdalszych zakątków Poznania a myślę, że także z całej Polski biorąc pod uwagę fakt, że sporą część mieszkańców Jeżyc stanowią studenci.
Oprócz strawy duchowej organizatorzy przygotowali także inne atrakcje. Zresztą zobaczcie sami, kto nie był niech żałuje. Ale zawsze pozostaje zarezerwowanie wieczoru w Teatrze Nowym bo spektakl Jeżyce Story jest cały czas w repertuarze; więcej na stronach Teatru.

A więc do rzeczy, kolej na zdjęcia; miłego oglądania ;-)

Agnieszka Różańska i Wojciech Deneka w roli małżeństwa matematyków
Heleny i Juliana Musielaków - wzruszająca historia miłości
Andrzej Lajborek czyli muzykolog opowiadający z pasją o przenikaniu się
muzyki przez duże M z prozą życia codziennego
Sebastian Grek w roli Sławka Rugbysty na wózku inwalidzkim
(skutek zderzenia motocykla z ciężarówką)
Dorota Abbe w męskiej roli Andrzeja Hazardzisty
Tym razem role się odwróciły i to Janusz Andrzejewski gra lokatorkę
kamienicy przy ulicy Kraszewskiego, Panią Ewę (Pani Ewa w realu
na drugim planie)
Rodzinne pamiątki Pani Ewy
Rodzinnych pamiątek cd.
Nikodem Kasprowicz - Tomek i Paweł Hadyński- Zygmunt, ojciec Tomka
czyli konflikt pokoleń, problem stary  jak świat
znamy to „ a za moich czasów ....” -:)
Tato, co ty wiesz o dzisiejszych czasach ?
Wyraz twarzy mówi sam za siebie ;-)
Jw.
Kaśka Anarchistka i Ewa Łukaszewska, wygląda przekonująco :-)
Dorośli z uwagą słuchali opowieści o małym Cohn-ie czyli Wielkim Słoniu,
buntowniku, który uciekł z cyrku a końca swoich dni dożył w Starym Zoo
I dzieci też :-)
A jak by ktoś miał wątpliwości to Paweł Binkowski w roli Peji, ikony Jeżyc
Tanatopraktor (skomplikowane słowo) czyli człowiek, który upiększa zwłoki
a w tej roli bardzo przekonujący Mariusz Puchalski

Ewa Ginekolożka (kiedyś się mówiło Pani ginekolog :-)
czyli Agnieszka Różańska

Jw.
Autorzy całego zamieszania Roman Pawłowski i Marcin Wierzchowski
Dobra wiadomość od Kraszkebabu  z ulicy, a jakże inaczej,  Kraszewskiego
A to już gorsza wiadomość dla smakoszy kebabu :-)
Było też całe mnóstwo jabłek, niestety też szybko się skończyły
Dzieci miały frajdę
i dorośli też :-)
Jw.
Jw. cd.
"Bułka z masłem" z ulicy Wąskiej
  (ciekawe czy wszyscy wiedzągdzie to jest?)

zbierała przepisy na typowe poznańskie smakołyki
Co niektórzy w nagrodę otrzymali taki sympatyczne znaczki :-)
Jerzyki z Jeżyc czy jeżyki z Jerzyc (tak kiedyś też nazywano nasz fyrtel)
Jestem z siebie dumny bo udało mi się ułożyć z porozrzucanych liter hasło;
w nagrodę dostałem talon na jedną kulkę lodów z kultowego już miejsca :-)

Hasło "mocne" w wymowie ale wcale tak nie musi być,
wystarczy odrobina dobrej woli

Plan Jeżyc dla przyjezdnych ?
Stali bywalcy Rynku, nieodłączny element folkloru jeżyckiego
i ten okaz także :-)
I love Jeżyce, me too :-)
Więcej zdjęć znajdziesz tutaj.


niedziela, 18 sierpnia 2013

Kolorowe balkony

Rok temu zamieściłem na blogu parę zdjęć jeżyckich ukwieconych balkonów (więcej tutaj); w tym roku wracam do tematu; jest środek lata, pogoda sprzyja roślinom, które odwdzięczają się właścicielom wspaniałą feerią kolorów.
Zresztą zobaczcie sami, który najładniejszy. A może widzieliście inne, jeszcze piękniejsze; podzielcie się informacjami.


A na zakończenie jak prawie zawsze widok z okna, tym razem w wersji panoramicznej :-)